Styczniowe Treningi – Film

IMG_0129

Zebrała mi się całkiem pokaźna biblioteka filmików z naszych styczniowych treningów. Ilekroć mam okazję, żeby ktoś nas nagrał podczas pracy na przeszkodach, skwapliwie z niej korzystam, a dzięki uprzejmości absolutnie w tym temacie niezawodnej Natalii, mam ostatnio sporą dokumentację filmową naszych skokowych zmagań. Filmy to fantastyczne narzędzie do analizy własnych błędów, monitorowania postępów, a przy okazji najlepsza pamiątka jeździeckich zmagań i przygód.

Takie filmiki  z treningów oglądam kilka razy po jeździe, już na spokojnie, w domu, ale na tyle szybko, żeby mieć poszczególne skoki i konkretne momenty jeszcze w głowie. To pozwala na porównanie wrażeń z siodła z tym, jak to faktycznie wyglądało z ziemi. Czasem różnice są ogromne i bardzo zaskakujące, czasem dopiero podczas oglądania tych filmików zaczynam faktycznie rozumieć jakąś drobną, ale ważną uwagę trenera, a czasem pozwalają mi obrać kolejny mały-wieki cel czy dostrzec kolejny problem do przepracowania. Ważne i pouczające są oczywiście nie tylko te filmy z udanych najazdów i czystych skoków, ale też (a może przede wszystkim!) te z zupełnie zepsutych najazdów, beznadziejnych zrzutek i wyłamań, bo to właśnie one pozwalają na spokojne przeanalizowanie błędów, chociaż w tym analizowaniu mam czasem tendencje do rozstrząsania pomyłek i przeżywania ich do takiego poziomu, kiedy przestają nieść w sobie wartość merytoryczna, a zaczynaja powodować usztywnienia i stres na kolejnym treningu, ale to już moja własna przypadłość. Do filmów często wracam też po czasie, zestawiam i porównuje je z kolejnymi treningami, a to znowu daje szersza perspektywę i możliwość spojrzenia na dłuższy okres naszej pracy.

Styczeń to był bardzo intensywny i pracowity miesiąc. Zaczęliśmy rok bardzo dobrze i równo, na naprawdę niezłej fali. Po drodze było trochę zawirowań i kryzysów, sporo czasu i wysiłku włożyliśmy w pracę nad wypłaszczaniem się Dużego, nad zrzutkami i kolejnymi problemami, które to wywoływało. Jeszcze więcej w pracę nad moim spokojem i panowaniem nad nerwami. Te lepsze i te gorsze urywki z naszych styczniowych treningów zebrałam w małą kompilację. Miłego oglądania!

Dodaj komentarz