Kryzys bywa dobry

20130526_125459

Ponoć najwięcej uczymy się na treningach, z których jesteśmy najmniej zadowoleni. Czasem faktycznie bywa trudno i zdarzają się dni, kiedy jeden po drugim pojawiają się nieporozumienia i błędy, narasta frustracja i wzajemna niechęć. Od początku naszej przygody z Fabianem to było i jest dla mnie największe wyzwanie – nauczyć się trzymać swoje nerwy i ambicje na wodzy. Szczególnie w takie właśnie dni, kiedy wszystko idzie odwrotnie niż sobie zaplanowaliśmy. To chyba w ogóle problem wielu jeźdźców na każdym właściwie szczeblu od całkowitych laików aż do zawodowców – nie obwiniać konia i nie przenosić na niego swoich nerwów. Fabian jest na to bardzo czuły, mimo że z nas dwojga to on jest tym odważnym: podczas pierwszego wyjścia w teren, wydawało mi się, że wszystkiego musi się przestraszyć, podczas gdy on rozglądał się na boki, ciekawy wszystkiego co mijaliśmy; przy pierwszym skoku spodziewałam się wyłamywania, albo w najlepszym wypadku skoku z ogromnym zapasem, a on podszedł do sprawy na zupełnym luzie, nie przejmując się, że coś trzeba przeskoczyć. Mimo tej jego fajnej odwagi i zaciekawienia wszystkim co nowe, Fabian bardzo mocno reaguje na mój stres, niepewność czy frustrację i właśnie wtedy, kiedy czuje, że ja jestem niepewna,  zaczyna wyłamywać się, chodzić zygzakiem, nierównym tempem, szarpać  się i protestować. Trudno, bardzo trudno wówczas zapanować nad złością, niechęcią i strachem, ale to jedyna droga odpuścić i zacząć od początku. Dobrze jest poczuć te emocje i je zapamiętać, by móc potem ich użyć na swoją korzyść, trzymać je gdzieś w środku i nie bać się, kiedy znów nadejdą.

Czasem trzeba chyba trochę przegrać z samym sobą, po to, by następnego dnia wrócić i spróbować jeszcze raz. Wczoraj kończyliśmy jazdę z Fabianem, szarpiąc się, zygzakując, cofając i wyłamując, ja wściekła, a on zdezorientowany. Ale taki kryzys bywa dobry. Dzisiaj spróbowaliśmy jeszcze raz. Skoro dotarliśmy do ściany, nie pozostało nam nic innego, jak zawrócić i spróbować jeszcze raz. I wiecie co? Dzisiaj bylismy lepsi niż kiedykolwiek. Ale gdybyśmy nie dotarli do ściany, bycmoże nigdy byśmy nie zawrócili.

Dodaj komentarz