Anky Mockneck

DSC_6967

Zeszłej zimy mocno przemarzłam podczas moich porannych wizyt w stajni. Jestem z natury raczej zmarźluchem, a temperatury w godzinach, w których dosyć często bywam w stajni są delikatnie mówiąc niesprzyjające. Cóż z tego, że w ciągu dnia jest -2 czy -5, kiedy ja siadając w siodle o 7 czy 8 rano mam -10 stopni. Przy takim mrozie ciężko o strój, w którym będzie równocześnie ciepło i komfortowo. Zeszłej zimy trening zaczynałam w dwóch bluzach, kamizelce i kurtce, a kończyłam w samej bluzie. Osobną kwestią jest wątpliwy komfort jazdy, kiedy się ma na sobie taką ilość warstw. Może jest i ciepło, ale przy tym cholernie niewygodnie. Nie mam złudzeń, że jeżdżąc całą zimę przy największych nawet mrozach i to w godzinach mocno porannych, można uniknąć przymarzania do siodła i zachować pełny komfort inwestując w jakiś magiczny ultra-technologiczny strój. O lonżowaniu już nie wspomnę. No nie da się, taki mamy klimat i tyle. Ale zminimalizować to marznięcie i – co najważniejsze – zachować komfort jazdy, już się da.

IMG_5186-kopia

W tym celu z początkiem jesieni kupiłam sobie najpierw jedną, a potem drugą koszulkę techniczną Anky. To proste, pozbawione zbędnych ozdób koszulki stricte treningowe, uszyte z technicznej dzianiny o dopasowanym kroju, z krótkim półgolfem. Ozdobione jedyne małym haftem z emblematem na golfie i dyskretnym logo na ramieniu. Wizualnie najlepiej określa je słowo „zwykłe”, chociaż dla mnie to zdecydowanie zaleta. Mniej znaczy więcej i dzięki temu subtelnemu designowi w moim odczuciu wyglądają elegancko i sportowo w najlepszym znaczeniu obu tych słów. Tak naprawdę najważniejszy jest tu nie wzór, a tkanina, która jest naprawdę solidna i elastyczna, a przede wszystkim świetnie się sprawdza w warunkach treningu. Dzięki tej technicznej dzianinie, z której golfy zostały wykonane, jest w nich naprawdę ciepło, ale równocześnie nie jest zbyt gorąco przy intensywniejszej pracy czy w nieco mniej mroźny dzień. Dzięki temu, że dzianina jest cienka, a krój dobrze dopasowany, to stanowią idealną bazę pod zestaw na prawdziwy mróz czyli: golf – bluza – kamizelka – softshell. Z taką bazą mimo tylu warstw nie czuję się w tym stroju jak ludzik Michelin i dalej wygodnie mi się jeździ, a przy intensywniejszym wysiłku nie jest mi w koszulce Anky za gorąco. Nieco sceptycznie podchodziłam do kwestii golfu, który wydawał mi się przeszkadzać i tworzyć grubą bułę na szyi, jeśli ma się do tego bluzę i kamizelkę, ale dzianina jest bardzo cienka, a koszulka na szyi mocno dopasowana, zresztą jest to półgolf czyli ma jedną warstwę, której się nie wywija, więc jest naprawdę komfortowy, a przy dużych mrozach absolutnie go doceniam.A67256_N125_21

Źródło: anky-atc.com

Koszulki są przy tym wszystkim bardzo dobrej jakości, jeżdżę w nich odkąd je kupiłam kilka miesięcy temu temu. Sprawdzały się przy cieplejszych temperaturach, kiedy jesień była jeszcze łaskawa i łagodna, ale sprawdzają się równie dobrze na mrozach, znosząc po drodze niezliczone prania z godnością i bez uszczerbku. Komfort jazdy w takiej porządnej technicznej bazie jest dla mnie dużym zaskoczeniem i nie spodziewałam się, że różnica będzie tak ogromna, a golfy spełnią wszystkie moje oczekiwania.

DSC_6972

DSC_6969

Miłą zaletą jest też fakt, że jest to jeden z klasyków Anky, który występuję w wielu kolorach w zależności od kolekcji. Ja mam wersję bordową i grafitowy brąz z delikatnym brokatem. Tę ostatnią kupiłam przekonana, że jest po prostu szaro-brązowa, ale że byłam tym modelem mocno zachwycona, to i brokat przeżyłam, a ostatecznie okazał się raczej dyskretny i do zaakceptowania. Wybór kolorów jest w każdym razie spory. I teraz docieramy do jedynego niemiłego aspektu, a mianowicie ceny. Regularna cena koszulek oscyluje pomiędzy 199pln a 239pln, czyli jest mocno kosmiczna. Ja swoje upolowałam oczywiście w mega promocjach, jedną w Tophors a drugą w Amigo, pierwszą za 99pln, a drugą za 129pln, czyli w cenach już nieco bardziej przystępnych. To wciąż oczywiście dużo jak na koszulkę, tyle że to nie jest zwykła koszulka z drogą metką, tylko solidna odzież techniczna. Jeżdżąc w tych golfach mam poczucie, że nie zapłaciłam tu za modne logo na ramieniu, tylko za prawdziwy komfort i jakość na dużo dłużej niż jeden sezon.

10768715280_IMG_6838-kopia

Dodaj komentarz