Wigilijne rozmowy

SONY DSC

Znacie tę świąteczną legendę, zgodnie z którą w wigilijną noc zwierzęta przemawiają ludzkim głosem? Legenda związana jest oczywiście z narodzinami Chrystusa. Kiedy Jezus przyszedł na świat, to właśnie zwierzęta miały przekazywać dobrą nowinę. W oparciu o tę legendę, aby uczcić mądrość zwierząt i ich wkład w głoszenie nowiny o narodzinach zbawiciela, powstał zwyczaj, by po wieczerzy Wigilijnej dzielić się z gospodarskimi zwierzakami opłatkiem. Zgodnie z legenda, właśnie wtedy po wieczerzy wigilijnej w środku nocy usłyszeć można, jak mówią ludzkim głosem. Legenda legendą, ale zwierzaki niestety nie mówią nawet w Wigilię, a szkoda. Zastanawialiście się kiedyś, co Wasze konie miałyby Wam do powiedzenia, gdyby miały szansę wyrazić swoje opinie jasno i wyraźnie?

Siwy z całą pewnością na wstępie powiedziałby mi, że przede wszystkim dostaje za mało marchewek. I jabłek. I siana. I w ogóle wszystkiego. W końcu jedzenie to jego największa  pasja, ale myślę, że wspomniałby jeszcze o paru sprawach. Powiedziałby mi, że powinnam popracować nad dosiadem, bo czasem bolą go plecy, jak mu się tłukę po siodle i że wolałby, żebym nie dziubała go łydką i miała delikatniejsze ręce, bo jak zaczynam usztywniać nadgarstki, to nie dość, że go szarpię za pysk, to jeszcze w efekcie cała się od tych nadgarstków usztywniam i znów on dostaje po grzbiecie. Z całą pewnością przypomniałby mi, że jak się denerwuję w siodle, to on też się boi, że jak się spinam, to on też się spina, a jak usztywniam, to i on jest sztywny. Powiedziałby, że czasem muszę odpuścić i sobie, i jemu, być cierpliwa i spokojna, bo on daje z siebie wszystko, ale czasem nie rozumie, o co mi chodzi, a czasem po prostu ma gorszy dzień. Że czasem potrzebuje więcej czasu, nawet jeśli mnie coś wydaje się banalnie proste. I żebym nie bała się mu zaufać, bo on już nie jest tym chłystkiem, co to w prawo, w lewo, w drzewo, byle szybciej i po swojemu, nauczył się słuchać i cieszyć naszą współpracą. Ale to taki typ do rany przyłóż, który po tym wszystkim, jak zobaczyłby moją minę, to trąciłby mnie nosem i powiedział: Hej, Mała, nie martw się, dzisiaj jest lepiej niż było wczoraj, a jutro będzie lepiej niż dzisiaj. Uwierz w siebie i nie przejmuj się tak wszystkim. Fajny z ciebie człowiek i nie zamieniłbym Cię na innego.

DSC00088 2

 

Niech Święta będą okazją do jeździeckiego rachunku sumienia, podsumowania wszystkich przewinień i wyznaczenia celów na kolejny rok. To że konie nie mówią ludzkim głosem, nie znaczy, że nie mówią wcale, a uważny jeździec nie może ich zrozumieć.

Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia życzymy Wam z Siwym wszystkiego dobrego, dużo zdrowia, spokoju, cierpliwości, czasu,  sukcesów małych i dużych, a przede wszystkim radości z jazdy i z przebywania z końmi!

2 Comment

  1. Magda says: Odpowiedz

    No aż się wzruszyłam 😀

    1. Kaja says: Odpowiedz

      <3

Dodaj komentarz