Shame of Poland

flickr com1

Źródło: Flickr.com

Od kilku dni media (i to nie tylko jeździeckie) trąbią o zmianach kadrowych w stadninach Janowie Podlaskim i Michałowie. O co chodzi? W piątek Agencja Nieruchomości Rolnych odwołała ze stanowisk Marka Trelę i Jerzego Białoboka, prezesów stadnin w Janowie Podlaskim i Michałowie. Nie jestem ani wielbicielką, ani znawcą arabów, ale nie trzeba nim być, by wiedzieć, że konie arabskie są w Polsce ewenementem na skalę nie tylko naszego rodzimego jeździectwa, ale i kultury w ogóle. Konie arabskie hodowane w Janowie Podlaskim i Michałowie trafiają do światowej czołówki, a o naszych sukcesach hodowlanych świadczą nie tylko opinie ekspertów, ale i same liczby. Wystarczy przyjrzeć się cenom osiąganym na aukcjach Pride of Poland. W ubiegłym roku wyhodowana w Janowie Pepita została sprzedana za, bagatela – 1,5 mln euro. Taka renoma, jaką mogą pochwalić się nasze rodzime hodowle koni czystej krwi arabskiej, nie jest dziełem przypadku, a pracy, doświadczenia i wiedzy ludzi zarządzających stadninami w Janowie i Michałowie. Zarówno Marek Trela, jak i Jerzy Białobok to fachowcy z prawdziwego zdarzenia, związani hodowlą koni arabskich „od zawsze”, solidni, rozsądni, dzięki ich pomysłom i strategiom, nasze polskie konie stały się marką rozpoznawaną i docenianą na arenie międzynarodowej. Tymczasem Marek Trela, który z początkiem lutego został wiceprzewodniczącym WAHO (Światowej Organizacji Konia Arabskiego), zgodnie z decyzją partii rządzącej został zastąpiony Marka Skomorowskiego, który z końmi dotychczas niewiele miał wspólnego, do czego zresztą przyznaje się bez zażenowania:

Już widzę, że to będzie moja pasja życiowa. Wcześniej też bardzo uwielbiałem konie, ale nie miałem bliskiej styczności*

Polityka od dłuższego czasu siłą wdziera się w rejony, w które nie powinna się zapuszczać, depcząc i niszcząc to, co wypracowali eksperci i specjaliści. Jeździectwo od dawna nie jest ani naszym sportem narodowym, ani naszą dumą, mimo że jesteśmy narodem, któremu konie towarzyszyły w sposób szczególny na kolejnych kartach naszej burzliwej historii. Araby przeczyły temu obrazowi konia w naszej współczesnej kulturze, były naszą wielką chlubą, narodowym skarbem, z którego mogliśmy być dumni, a który teraz jest poważnie zagrożone przez rozpychającą się łokciami władzę.

flickr com

Źródło: Flickr.com

Chcę zachęcić Was do pewnej jeździeckiej solidarności, do zgłoszenia swojego sprzeciwu i walki o jeździectwo, jakiego w Polsce nam brakuje – jeździectwo profesjonalne, zrównoważone, oparte o wiedzę i doświadczenie, dokładnie takie, jakie dzięki odwołanym ostatnio prezesom mieliśmy w hodowli arabów. Chcę zachęcić Was do walki, która z pewnością skazana jest na przegraną, bo decyzja w sprawie Janowa Podlaskiego i Michałowa została już podjęta, a nowi prezesi siedzą na swoich ciepłych stołkach i w najlepszym wypadku próbują nadrobić braki w wiedzy, a w najgorszym (i niestety bardziej prawdopodobnym) planują sprzedaż naszych asów hodowlanych, żeby wyśrubować roczne wyniki. Podpiszcie petycje, jedną albo obie, z pewnością nie zwrócicie stanowisk dawnym prezesom, ale pokażecie, że jeździectwo i konie nie są nam obojętne. W końcu przerabianie dóbr narodowych na ciepłe posadki powinno zawsze budzić sprzeciw bez względu na dziedzinę, opcję polityczną i poglądy.

https://secure.avaaz.org/pl/petition/Pani_Premier_Beata_Szydlo_Protest_przeciwko_inwazji_PiS_na_stadniny_arabskie/?fIdWlkb&pv=1

https://podpisz.to/petycja/mowimy-nie-zmianom-w-polskiej-hodowli-koni-arabskich,127/lista-podpisow

 

*Cytat zaczerpnięty z wywiadu udzielonego przez Marka Skomorowskiego telewizji Polsat News.

 

1 Comment

  1. bardzo fajny blog:) pozdrawiam

Dodaj komentarz