Kolka – co to właściwie jest?

Kaja_konie__1870

Kolka to jedna z najpowszechniejszych, a przy tym najgroźniejszych końskich dolegliwości. Praktycznie każdy koniarz miał okazję się z nią zetknąć, jeśli nie osobiście, przechodząc przez kolkę z własnym koniem, to z całą pewnością słyszał o kolkującym koniu w stajni czy u znajomych, a ostatnio choćby przy okazji zamieszania wokół stadnin w Janowie i Michałowie. Czy jednak aby na pewno wszyscy wiemy czym jest kolka, co ją powoduje i jak zachować się, jeśli koń faktycznie zakolkuje?

Poniżej zebrałam dla Was mały kolkowy przewodnik w oparciu o swoją wiedze i ostatnie doświadczenia Siwego z kolką.

Co to jest kolka?

Kolka sama w sobie nie jest jedną konkretną chorobą, a raczej objawem odnoszącym się do problemów w obrębie końskiego brzucha i układu pokarmowego. Kolka oznacza najprościej mówiąc problem z drożnością jelit – zatkanie, wzdęcie, zator albo skręt. Wymaga natychmiastowej pomocy weterynaryjnej i może prowadzić do śmierci konia.

Jakie są przyczyny kolki?

Przyczyn i rodzajów niedrożności końskiego ukłądu pokarmowego może być bardzo wiele. Kolka może wynikać z przeładowania żołądka (koń nie jest w stanie wzymiotować, a treść żołądka szybko pęcznieje), skurczu jelit, ich zatkania, gazów, piasku albo pasożytów zalegających w układzie pokarmowym.

Mówi się o „końskim zdrowiu”, ale paradoksalnie koń wcale nie jest tak silnym i odpornym zwierzęciem, jak mogłoby sugerować to popularne powiedzenie. Konie to bardzo wrażliwe zwierzęta, a ich układ pokarmowy jest szczególnie delikatny.

Jak można zapobiegac kolce?

Przede wszystkim dbając o dietę konia i zapewniając mu paszę dobrej jakości. Ważny jest stały dostęp do paszy objętościowej dobrej jakości (trawy, siana) oraz wody. Unikanie dużych porcji paszy treściwej w szczególności tej, która ma tendencje do pęcznienia (jak jęczmień czy żyto), a także dużych porcji warzyw i owoców fermentujących czy wzdymających (choćby jabłek i buraków). W żadnym wypadku nie należy podawać koniom paszy (i dotyczy to wszelkich jej typów) słabej jakości, nadpleśniałej, nadgnitej czy zapiaszczonej. Należy unikać gwałtownych zmian w diecie i wprowadzać je stopniowo, najlepiej rozłożone na conajmniej dwa tygodnie. Jest to szczególnie istotne w przypadku pierwszych wiosennych wypasów na świeże pastwiska. Zielonka po zimowej przerwie powinna być wprowadzana do końskiej diety bardzo ostrożnie i stopniowo, przez pierwsze dni konie powinny wychodzić na pastwiska pod kontrolą i na mocno ograniczony czas.

Oprócz diety ważny jest również tryb życia – konie stresujące się, z tendencją do wrzodów kolkują częściej. Profilaktykę przeciwkolkową wspierają regularny ruch, odrobaczanie oraz kontrole i ewentualna korekcja zębów.

Jakie są objawy kolki?

Każdy koń nieco inaczej reaguje na ból i inaczej próbuje sobie z nim radzić. Niektóre konie kładą się, inne tarzają, uderzają nogami w brzuch, machają głową na boki, nadmiernie się pocą. Są niespokojne albo wręcz przeciwnie apatyczne. Każdy właściciel, który zna swojego konia z pewnością zorientuje się, że coś jest nie w porządku, ja przynajmniej nie miałam wątpliwości, że Siwy źle się czuje.

Co zrobić, kiedy koń zakolkuje?

Przede wszystkim skontaktować się z weterynarzem, skonsultować z nim dalsze działania i ustalić, czy i kiedy będzie w stanie przyjechać do konia. Z tym nie ma co zwlekać, bo nigdy nie wiadomo, czy lekarz będzie w stanie przyjechac natychmiast. Kolkującego konia warto oprowadzać stepem, ruch dobrze wpływa na perystaltykę i pomaga w udrożnieniu jelit. Koń z kolką może pić wodę, ale nie powinien jeść, jego boks należy więc wysprzątać do gołej ziemi, albo wyściełać trocinami, żeby nie wyjadał słomy ze ściółki.

Kaja_konie__1873

W ostatnim czasie miałam wątpliwą przyjemność zmierzyć się z problemem kolki osobiście. W przypadku Fabiana przyczyną była pierwsza majowa trawa i początki sezonu pastwiskowego. Na szczęście pomogły leki rozkurczowe i cała sytuacja skończyła się szczęśliwie już po kilku godzinach, a na następny dzień Siwy czuł się na tyle dobrze, że odmówił aresztu z innymi końmi na piaszczystym padoku i przeskoczył ogrodzenie na pastwisko, a następnie solidnie przegonił większość stada, która spokojnie skubała sobie trawę. Ale ile się przy tym najadłam strachu, to wiem tylko ja sama. Jeśli mogę Wam coś doradzić po tym doświadczeniu poza wiedzą stricte podręcznikową, to polecam z całego serca stworzenie listy telefonów weterynarzy, którzy są w stanie przyjechać do konia. Pewnie większość z Was, podobnie ja ja, ma swojego jednego weterynarza, który szczepi, odrobacza, koryguje zęby i sprawuje ogólną opiekę nad koniem. Kolki zdarzają się jednak o różnych porach dnia i nocy, a chociaż Siwy zakolkował koło 19, czyli o w miarę przyzwoitej porze, to akurat pech chciał, że nie udało mi się dodzwonić do naszej Pani weterynarz ani do kilku innych lekarzy i dopiero, po dłuższych poszukiwaniach i wielu telefonach, udało mi się znaleźć dla Siwego weterynarza. Od tego dnia na lodówce mam listę numerów do weterynarzy z okolicy i te same numery mam zapisane w swoim telefonie, chociaż mam szczerą nadzieję, że nie będą mi już nigdy potrzebne.

3 Comment

  1. Maja & Belissma says: Odpowiedz

    Pomocny artykuł :)

  2. Miszka says: Odpowiedz

    Mój kolkowal strasznie i w końcu bo długiej przebytej drodze okazało się, że ma wrzody. Więc to może być przytyczną ale to po badaniach weterynarz stwierdza. Jakiej Paszy używasz ? Bo wiem, że są takie, które zmniejszają wyzyko kolki. Stosuję jedną z nich i widze rezultaty. A chciałabym poznać także inne opinie 😉

  3. Bardzo pomocne przepiękny koń

Dodaj komentarz