Box Jeździecki

DSC_0784

W sierpniu sklep Dobre Siodła wprowadził do swojej oferty Box Jeździecki. Box to w swoim założeniu pudełko wypełnione jeździeckimi akcesoriami, którego dokładnej zawartości nie znamy w momencie zamówienia. Boxy można zamawiać cały miesiąc, ale wszystkie wysyłane są tego samego dnia, by odbiorcy mieli faktycznie niespodziankę i zamawiali pudło „w ciemno”. Koszt pudełka to 119pln przy zamówieniu w przedsprzedaży, a jego wartość to minimum 200pln. Podczas składania zamówienia podaje się rozmiar, by otrzymać odpowiednie dla siebie produkty.

DSC_0772

Jakiś czas temu wpadł mi w oko lustrzany pomysł na pudełka-niespodzianki od magazynu Noelle Floyd. Koncepcja już wtedy bardzo mi się spodobała, a zawartość kolejnych pudełek była naprawdę ciekawa. Pudła z Noelle Floyd nie mogłam zamówić z oczywistych względów – magazyn wysyła je tylko na terenie Stanów Zjednoczonych, a i jego cena w przeliczeniu na złotówki była dosyć zaporowa, ale sama koncepcja zapadła mi w pamięć. Kiedy więc trafiłam na Box Jeździecki bez wahania postanowiłam przetestować nasz rodzimy odpowiednik. Box dotarł do mnie kilka dni temu. Pudełko okazało się mniejsze niż myślałam, ale było wypchane po brzegi, a w środku znalazłam całkiem sporo produktów.

DSC_0776

Co znalazłam w środku?

Szary kantar w różowe gwiazdki z uwiązem. Kantar jest miękko podszyty i chociaż róż to nie mój ulubiony kolor, to naprawdę mi się podoba. Uwiąz jest niestety z bezpiecznym karabińczykiem, a do tych nie mam szczególnego zaufania, zwłaszcza ze Stefanem, któremu zdarza się szarpnąć albo odskoczyć, niemniej dodatkowy uwiąz zawsze się przydaje, więc napewno wykorzystam go w stajni.

Grubą, miękką lonżę. Ta wygląda solidnie i też z pewnością mi się przyda. Stefan wprawdzie z powodu ścięgna raczej nigdy nie będzie lonżowany, ale równocześnie lonży używam podczas spacerów, czyli właściwie codziennie.

Wcierkę chłodząco-rozgrzewającą. To akurat produkt bardzo nam przydatny. Od urazu Stefana stosuję całą masę produktów rozgrzewających, a odkąd Stefan zaczął pracę pod siodłem dołączyły do nich wcierki chłodząco-rozgrzewające stosowane po treningach, żeby najpierw schłodzić rozgrzany i obciążony zginacz powierzchowny, by zminimalizować ewentualne mikrourazy, a potem w sposób kontrolowany rozgrzać go, by zwiększyć ukrwienie, które wspomaga regeneracje ścięgien. Na ile akurat ta wcierka będzie się u mnie sprawdzać, będę wiedziała po paru tygodniach stosowania, ale już testujemy ją po treningach, dobrze się rozprowadza, a noga na następny dzień wygląda dobrze, więc wstępnie mogę powiedzieć, że spełnia swoją rolę.

A do tego paczkę smaczków – Stefanowi smakują, lepszej rekomendacji nie trzeba, oraz kubek, smycz i brelok czyli miłe gadżety.

DSC_0777

Sama idea paczki-niespodzianki wypełnionej jeździeckimi akcesoriami bardzo mi się podoba, a zawartość Boxa wydaje mi się uczciwa. Może powiększyłabym ją tylko o trochę więcej próbek różnych produktów, bo myślę, że Box to idealna okazja do wypróbowania nowych produktów zarówno dla jeźdźca, jak i dla konia, ale myślę, że koncepcja będzie się rozwijać, a wraz z nią zawartość paczek. Czy będę zamawiać Box regularnie? Trudno powiedzieć, wydatków jeździeckich mi nie brakuje, ale raz na czas zrobić niespodziankę samej sobie będzie mi z pewnością miło!

Boxy jeździeckie możecie zamawiać w sklepie Dobre Siodła, koszt pudła w przedsprzedaży to 119pln, przy subskrypcji 99pln.

Dodaj komentarz