Acavallo Arena Aluplus

IMG_4812

W ramach urodzinowego prezentu dostałam brązowe strzemiona Acavallo Arena Aluplus. Jeżdżę w nich od kilku tygodni i jestem z nich więcej niż zadowolona, a różnica komfortu jazdy, jaką wygenerowała w moim życiu ta drobna zmiana sprzętu, jest dla mnie totalnym zaskoczeniem. Już od jakiegoś czasu rozglądałam się luźno za nowymi strzemionami. Przez ostatnie kilka lat jeździłam w zwykłych strzemionach Compositi i można powiedzieć, że one po prostu były. Nie były ani dobre, ani złe, ot po prostu były i spełniały swoją funkcję. Nie miałam jakiegoś ogromnego ciśnienia na zmianę, niemniej od jakiegoś czasu zaczęłam się zastanawiać, na ile takie ciut lepsze strzemiona są w stanie pomóc w znalezieniu większej stabilizacji w siodle czy lepszym oparciu i równowadze w skoku, a równocześnie zwiększyć komfort jeźdźca i zminimalizować ewentualny ból stawów. Rozwiązania technologiczne w jeździectwie są tematem, który w ogóle zawsze mnie ciekawi, a strzemiona to taki produkt, w który ta technologia zaczęła w ostatnim czasie wchodzić dosyć mocno. Przyglądałam się różnym opcjom, kiedy tylko miałam do tego okazję. Miałam więc w rękach i kilka modeli Freejumpów, Flexony, Acavallo czy Windereny. Ostatecznie zdecydowałam się na Acavallo Arena w wersji Aluplus.

IMG_4779

Acavallo Arena to aluminiowe strzemiona o szerokiej stopce. Całość strzemienia wykonana jest z aluminium, strzemiona są stosunkowo lekkie, ale cięższe niż plastikowe typu FreeJump czy Compositi. To było dla mnie ważne, bo w tych najlżejszych strzemionach mam poczucie jakiejś mniejszej stabilności i mniejszego oparcia. Jest to zapewne kwestia gustu i indywidualnych preferencji, niemniej te parę gramów więcej na puślisku było dla mnie istotne przy wyborze. Arena mają szeroką stopkę z bieżnikiem z ząbkami ze stali nierdzewnej. Ząbki są wyraźne i faktycznie ułatwiają stabilne oparcie stopy w strzemieniu, ale przy tym nie zakleszczają buta i nie utrudniają ewentualnego przesunięcia czy ułożenia nogi w strzemieniu w trakcie jazdy. Bieżnik jest nachylony pod kątem 5 stopni, co ułatwia poprawne ustawienie nogi i stabilne oparcie w strzemieniu. To ostatnie jest dla mnie sporym zaskoczenie, bo oczywiście spodziewałam się, że te strzemiona podniosą nieco mój komfort jazdy i ułatwią pewne, stabilne ułożenie nogi, ale nie spodziewałam się, że ta zmiana będzie tak wyrazista i mocno odczuwalna. Wydawało mi się, że będą to drobne różnice w odczuciach, a tymczasem w tych strzemionach faktycznie dużo łatwiej niż w klasycznych, o mocne, stabilne oparcie, bez zakleszczania się w siodle, co oczywiście przekłada się bezpośrednio na większe rozluźnienie w siodle, na precyzyjniejsze działanie łydki, a przede wszystkim na większy komfort.

IMG_4665

IMG_4818

IMG_4639

IMG_4656

Arena to strzemiona typu „bezpiecznne” czyli takie, które w sytuacji ewentualnego upadku, ułatwiają uwolnienie stopy ze strzemienia i pozwalają uniknąć utknięcia w nim. W moim przypadku czyli osoby, której stosunkowo często zdarza się zaliczyć szybki test jakości nawierzchni na hali, ta opcja była jednym z priorytetów przy zakupie. Strzemiona Acavallo mają na zewnętrznym łuku ruchome ramię, które otwiera się pod naciskiem. Prawdę mówiąc nieco się obawiałam czy ten mechanizm nie będzie szwankował, otwierał się czy w ogóle przeszkadzał w trakcie jazdy, szczególnie w tych momentach, kiedy Stefan prezentuje swoje najbardziej widowiskowe akrobacje. Ale były to obawy zupełnie niepotrzebne, zaliczyłam już w tych strzemionach kilka wesołych sytuacji i nie było z nimi żadnego problemu. Otwierane ramie strzemienia znajduje się mniej więcej 2 cm powyżej stopki, więc zadziała w sytuacji faktycznie krytycznej, a nie w wyniku przypadkowego przesunięcia stopy w strzemieniu. Zresztą Arena dają na tyle dużo stabilność, że mam wrażenie, że jest mi w nich dużo łatwiej utrzymać się w siodle przy ewentualnych szaleństwach Stefana.

IMG_4821

Wersja Aluplus to wersja tego modelu strzemion w całości aluminiowa. Wyglądają naprawdę solidnie i na ten moment nie mogę się przyczepić do żadnego niedociągnięcia w kwestii ich wykonania czy trwałości. Po kilku tygodniach ciężko określić, jak będą się sprawowały po dłuższym czasie użytkowania, ale narazie wszystko wskazuje na to, że jest to produkt, który dobrze znosi codzienne treningi. Jestem nimi bardzo pozytywnie zaskoczona i bardzo zadowolona z tego wyboru. Stabilne oparcie, które dają bardzo mocno zwiększa komfort jazdy i jest pomocny w każdym rodzaju pracy, chociaż szczególnie odczuwalny podczas skoków, ale też w tych sytuacjach, kiedy Stefanowi zdarza się bryknąć czy odskoczyć. To pewne, mocne oparcie jest w pracy na przeszkodach szczególnie ważne, bo przekłada się na całą równowagę w skoku. Fajnie stabilizują nogę i równocześnie pomagają w naturalny sposób ustawić ją w rozluźnieniu, a potem precyzyjnie działać. Z całą pewnością był to dla mnie dobry wybór. Dla mnie, bo dobór odpowiednich strzemion jest sprawą mocno indywidualną i nie ma jednego właściwego modelu. Przy podejmowaniu decyzji o zakupie warto przemyśleć, jakie cechy strzemienia są dla nas istotne. Dla mnie ważna była szeroka, ząbkowana stopka, bezpieczne otwarcie i odpowiednia (ani zbyt mała, ani zbyt duża) waga. Acavallo Arena spełniły te wymagania i faktycznie są dla mnie trafnym wyborem. Zupełnie przy okazji, bo to akurat nie było dla mnie priorytetem, podobają mi się wizualnie. Arena nawiązują do klasycznego kroju strzemienia, nie są przesadnie nowoczesne czy udziwnione pod względem designu. Wybrałam wersję brązową, to ładny czekoladowy odcień pasujący do mojego brązowego siodła. Srebrne „bezpieczne ramię” i stopka dodają im nieco nowoczesnego wyglądu, a ażurowe wstawki podkreślają design tych strzemion bez nachalnych udziwnień. Mają dużo bardziej klasyczny wygląd niż większość nowoczesnych strzemion, ale taki właśnie wygląd w stu procentach mi odpowiada. Niemniej ich pasujący mi design jest tylko miłym dla oka dodatkiem do komfortu jazdy i stabilnego oparcia, które dają w siodle.

1 Comment

  1. Aleksandra says: Odpowiedz

    A jaką mają wagę?

Dodaj komentarz