SONY DSC

Konsultacje z Sally Amsterdamer

Czas spędzony z końmi nigdy nie jest czasem straconym. Dzień spędzony na szkoleniu z Sally Amsterdamer nie był więc dniem straconym, chociaż nie mogę powiedzieć, by odmienił moje jeździeckie ja, zrewolucjonizował podejście do koni, czy zwyczajnie zostawił mi w głowie masę pomysłów i przemyśleń. Faktem jest, że na  warsztatach nie spędziłam całego weekendu, więc wypowiadam…

Źródło: http://www.pferdepunkt.com/

Szkolenie z Gerdem Heuschmannem.

W ostatnim tygodniu miałam okazję wziąć udział w szkoleniu z Gerdem Heuschmannem w Grodźcu. Dotychczas jedyna klinika, której miałam szansę się przyglądać to sierpniowe warsztaty z Wojciechem Mickunasem w Hebdowie. Wcześniej unikałam tego typu wydarzeń, bo trochę mnie onieśmielały i wydawało mi się, że ja –  jeździecki przedszkolak – na takiej poważnej klinice będę pasować…

DSC00149

Warsztaty z Wojciechem Mickunasem.

W poprzednią sobotę miałam okazję przyglądać się warsztatom prowadzonym przez Wojciecha Mickunasa w Ośrodku Rehabilitacji Koni w Hebdowie. Sama stadnina jest malowniczym i pięknie położonym ośrodkiem, w którym panuje rodzinno-przyjacielska atmosfera. Prawdę mówiąc w Hebdowie jest wszystko, co według mnie w tego typu stadninie być powinno. Jest więc koza przy wejściu, urocza gęś, która spaceruje…

SONY DSC

Anielska cierpliwość Centaurusa.

Jako adopcyjna mama konia uratowanego przez Fundację Centaurus jestem na bieżąco ze wszystkimi ważnymi wydarzeniami z życia tej instytucji. Umowa adopcyjna wymaga ode mnie oczywiście stałego kontaktu z Fundacją, ale tego comiesięcznego, obowiązkowego dla wszystkich adoptujących meldowania się w Centaurusie nie traktuję jako dopustu bożego. Niektórzy po przeczytaniu umowy adopcyjnej kręcą nosem na ten punkt,…

SONY DSC

Rozsądne jeździectwo

Nasza wspólna z Fifim przygoda z naturalem zaczęła się dosyć wcześnie, ale równocześnie raczej nieśmiało. Wprawdzie książkami Monty’ego Robertsa zaczytywałam się z wypiekami na twarzy już w czasach wczesnogimnazjalnych, ale kiedy w końcu stanęłam na przeciw własnego, wymarzonego konia, jakoś bałam się próbować na własną rękę stosować te wszystkie totalnie magiczne metody szkoleniowe. Dosyć szybko…

DSC00072-kopia

Każda chwila jest ważna.

Fabian codziennie uczy mnie, jak bardzo ważny jest każdy moment, który spędzamy razem. Wbrew pozorom trening nie zaczyna się po rozgrzewce, ani nawet w momencie znalezienia się w siodle, trening rozpoczyna się w chwili przekroczenia drzwi stajni. Koń z tą samą intensywnością chłonie informacje, nabiera przyzwyczajeń i nawyków, bez względu na to, czy człowiek aktualnie…

DSC00143

Nauka latania.

Myślę, że Fabian nigdy nie będzie skoczkiem wyborowym, nigdy nie osiągnie nawet poziomu koni do małego sportu, albo rekreacyjnych skokowych wyjadaczy. Jako że nie mam wobec nas sportowych ambicji, a mistrzami możemy zostać co najwyżej własnego ogródka, mówię to bez żalu. Ale mimo, że Fabian nigdy nie wystąpi w żadnym konkursie, a tym bardziej żadnego…

Windows Phone_20140302_011-kopia

Nagradzać czy nie nagradzać?

Kwestia nagradzania konia smakołykami w trakcie pracy mocno dzieli sympatyków jeździectwa. Jedni twierdzą, że psuje to relacje między koniem a jeźdźcem, ustawia człowieka niżej w hierarchii (w końcu który koń alfa rozdaje plebsowi smakołyki), a do tego sprawia, że koń później domaga się tych przysmaków i nieproszony zaczyna trącać człowieka nosem i szarpać za kieszenie.…

DSC00018

Niezwykły sport.

Jeździectwo jest raczej niezwykłym sportem, który od człowieka wymaga właściwie niewielkich predyspozycji fizycznych. Oczywiście wiadomo, że wskazana jest ogólna kondycja, a w miarę upływu treningów jeździec będący na początku w nawet najgorszej formie nabiera odpowiednio wyrzeźbionej w siodle muskulatury. Dużo ważniejsza jednak niż mięśnie jest głowa jeźdźca i to w jaki sposób potrafi używać jej…